wypady.pl - relacja z podróży do Egiptu
Mam nadzieję, że tytuł was nie przeraził, znacząca większość naszych znajomych się przeraziła jak usłyszeli, że wybraliśmy się w eskapadę do Egiptu na własną rękę. Jeszcze przenigdy nie byliśmy na żadnej zorganizowanej wycieczce poprzez biuro podróży, no może oprócz szkolnymi wyjazdami, zatem i tym razem zdaliśmy się na własną intuicje i szczęście włóczęgi. Taka własna turystyka - podróż życia! Kupiliśmy bilety, ja i moja dziewczyna Milena, na przelot czarterowy z Warszawy do Hurgady, poczyniliśmy odpowiednie przygotowania, nakupowali mnóstwo leków na ,chorobę Faraona" i inne dolegliwości. Naczytaliśmy się wszystkiego, co się dało o Egipcie, dużo nam to pomogło, bo nasze przekonanie o tym, że to turystyczny, więc dość cywilizowany kraj było odrobione mylne. W końcu upragniony urlop, bagaże, lotnisko itd. Odbyliśmy odprawę, zakupiliśmy odpowiednią ilość alkoholu w strefie wolnocłowej. Po około czterech godzinach lotu samolot zaczął kołować nad lotniskiem w Hurgadzie, i 1-wszy szok, 1-szy kontakt z inną kulturą. Lotnisko z góry wyglądało dość przerażająco, kilka namiotów rozstawionych na pustyni i pas startowy!!! Jak się potem okazało nie było tak źle, o wiele większy terminal niż u nas w Katowicach, całe mnóstwo turystów z różnorakich stron świata, zwyczajnie tłum. Nasze polskie najlepsze cechy charakteru na 100% dały znać o sobie, po wyjściu z autobusu, który nas przywiózł z płyty lotniska, inni ludzie ruszyli z kopyta jakby w samie rzucili właśnie papier toaletowy do kolejek. Niestety należy było najpierw kupić wizę w okienku z boku w innej części sali i niestety w kilka chwil zaczęła się bieganina od jednej kolejki do drugiej. Fajny taki nasz polski akcent. Po szczęśliwej odprawie próbowaliśmy odnaleźć jakiś kantor ażeby wymienić pieniądze na funty egipskie, al |
|
Adres www: http://171.197.160.61 |
|
